W pewien sposób jestem wdzięczny Jarosławowi Kaczyńskiemu. Dzięki niemu od czasu do czasu czuję się zainspirowany, aby napisać coś o polityce. Nie chodzi o to, że ta marna i cyniczna postać jest inspirująca sama w sobie. Jest to dla mnie klasyczny człowiek-symptom, objaw choroby, która toczy pewną część naszego społeczeństwa. Uważam, iż jeśli nie Kaczyński, to kto inny stałby się oparem niezdrowego fermentu. Gnije zaś mieszanina peerelowskiej bezradności i religijnej bezmyślności. Czytaj dalej »
Jarosław Kaczyński udzielił kuriozalnego wywiadu “Newsweekowi”. Można powiedzieć, iż to wywiad-ściek, bo pełno w nim wszelkiej maści nieczystości. Przy okazji uświadamia jak mętna jest psychika prezesa PiS-u. Dosłownie – polityczny, moralny i intelektualny rynsztok. Czytaj dalej »
A pewnie, nie mam nic przeciwko. Jednak niech trafiają tam na drodze normalnych, demokratycznych mechanizmów. Parytety to odgórne regulacje, które ingerują w wolność. Czytaj dalej »
30. rocznica Sierpnia ’80. Cała Polska solidarnie zastanawia się nad tym, czy uroczystość nie zamieni się w awanturę. Lech Wałęsa nie przyjdzie (zmęczony), co powie prezydent (niegodny), co premier (niegodny!), a co Prezes (szalony…)? Klasycznie po polsku – bigos, czyli rozpierducha. Czytaj dalej »
Janusz Palikot przebąkuje o utworzeniu własnej partii. Póki co daje szansę Platformie. Jeżeli nie zmieni ona kursu, polityk pójdzie własną drogą. Tego mu i Polsce życzę. Czytaj dalej »
Na usta komentatorów powrócił termin “stracone pokolenie“. W Europie przeżywamy czas pokoju. Zaskakujący jest dramatyzm nawiązania do tragicznej generacji. Oni spędzili młodość na frontach I wojny światowej. Przekleństwem współczesnej młodzieży jest brak pracy. Czytaj dalej »
Kościół zdecydował się zareagować. Wcześniej schował głowę w piasek. Teraz wyjął ją ruchem anemicznym i asekuranckim. W typowym dla KK rozmytym stylu biskupi zaapelowali o przeniesienie krzyża. Nie powiedzieli nic nowego. Rzucone przez nich treści krążyły w obiegu już od wielu dni. Tym razem zostały wsparte mocą autorytetu. Czytaj dalej »
Moja ocena sytuacji spod Pałacu zmienia się. Początkowo, zaskoczony, zareagowałem emocjonalnie. Strach i oburzenie, eskalacja konfliktu. Ochłonąłem i zacząłem dostrzegać, że nie taki krzyż straszny jak go malują. Czytaj dalej »
Janusz Palikot w wypowiedziach ludzi z PiSu jest często przedstawiany jako ogromne zagrożenie. To według nich jedna z najszpetniejszych rys na obłudnym wizerunku PO. “Otóż pan Palikot jest niszczycielem polskiego życia publicznego” – podsumował go ostatnio Jarosław Kaczyński. Interesujące są źródła tej niechęci. Czytaj dalej »
Krzyż przy Pałacu Prezydenckim. Polska w skrócie. Narzędzie kaźni jako symbol miłości. Wokół niego trwa obłędny taniec. I dobrze. Niech się kotłuje! To objaw żywotności tego narodu. Tyle w nim napięć, tyle przeciwności. Póki jedynym orężem będą słowa, a polem walki – płaszczyzna porozumienia, póty takie konflikty wyjdą nam na zdrowie. To jak infekcja. Zwalczona wyrabia odporność organizmu. Hasłem dla Polski jest wyświechtane nietzscheańskie “Co mnie nie zabija, to czyni mnie silniejszym“. Czytaj dalej »